Ta
książka powstawała na przestrzeni trzech lat, dlatego z początku jest
raczej beznadziejna i robi się coraz lepsza. Jest pełna debilnych błędów
każdego rodzaju. Prawdopodobnie nikt nie ogarnie fabuły - no ale nie w
tym rzecz. Tytuł Niedokończony Batonik również nie ma związku z
czymkolwiek. Zapraszam, umrzecie na zapalenie opon
mózgowych.
Są w zasadzie dwa rozdziały - jedenasty i siedemdziesiąty trzeci. Zanim wrzucę oba, trochę to potrwa...
No i krótka instrukcja korzystania z Bloggera - następny rozdział to tzw. "Starsze Posty"
Daty postów są jakieś posrane, nie zwacajcie uwagi. Chodziło o kolejność rozdziałów.
